Jesteś tutaj

Majątek czy życie, czyli co ubezpieczają Polacy

– Opierając się wyłącznie na statystykach ubezpieczeniowych, można dojść do wniosku, że dla Polaków majątek jest ważniejszy niż życie – zauważa Artur Żuliński, współwłaściciel warszawskiej multiagencji ubezpieczeniowej AB Port. – Z całego majątku zaś, największą wagę przywiązują do samochodów – wtóruje mu Bartosz Salwiński, drugi ze wspólników AB Port. Na blisko 70 mln polis w 2014 r., 14 mln przypadało na zabezpieczenie przyszłości, a 55 – na ochronę dóbr. A jakie powinny być w tym względzie nasze priorytety?

 

Polacy częściej w formie ubezpieczenia zabezpieczają swój majątek niż życie i przyszłość. Na cztery zawarte umowy ubezpieczenia przypada jedna polisa na życie i trzy polisy majątkowe. Na to wskazują dane Komisji Nadzoru Finansowego za 2014 r. Rok wcześniej skłonność od zabezpieczania własnej przyszłości była wśród Polaków jeszcze niższa, ponieważ na sześć zawartych polis jedną stanowiło ubezpieczenie życiowe, a pięć – majątkowe.

– Gdyby opierać się tylko na statystykach ubezpieczeniowych, doszlibyśmy do wniosku, że dla Polaków majątek jest ważniejszy niż życie. Wiemy jednak, że tak nie jest. Tym niemniej zauważalny od lat brak skłonności do ubezpieczania się zniekształca obraz życiowych priorytetów mieszkańców naszego kraju – zauważa Artur Żuliński, współwłaściciel multiagencji ubezpieczeniowej AB Port.

Dane KNF za 2014 r. wskazują ponadto, że na 55 mln polis majątkowych, 21,3 mln stanowiły ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych,  potocznie zwane komunikacyjnym OC, a dodatkowe 5,5 mln – auto casco. Oznacza to, że połowę zawartych ubezpieczeń majątkowych stanowią polisy motoryzacyjne.

– Polacy częściej ubezpieczają majątek. Z całego majątku zaś, największą wagę przywiązują do samochodów. I choć nie jest on najważniejszym składnikiem dobytku większości z nas, taki właśnie obraz wyłania się ze statystyk ubezpieczeniowych – mówi Bartosz Salwiński, drugi ze współzałożycieli AB Port.

 

Skłonność do ubezpieczania się w wynikach badań

Dane Komisji Nadzoru Finansowego potwierdzają badane przez socjologów zachowania mieszkańców naszego kraju. Prowadzona od 2000 r. „Diagnoza Społeczna”, największe kompleksowe badanie postaw Polaków wskazuje, że nie jesteśmy społeczeństwem przychylnym ubezpieczeniom. Społeczne zaufanie do zakładów ubezpieczeń jest stosunkowo niskie i dotyczy to w takim samym stopniu towarzystw życiowych, co majątkowych.

Z ostatniej edycji Diagnozy społecznej z 2013 r. wynika, że ubezpieczycieli na życie dużym zaufaniem darzyło 1,5% ankietowanych, zaś majątkowych – 1,3%. Umiarkowanym zaufaniem darzyło ubezpieczycieli odpowiednio – 29,4% i 25,9%. Brak zaufania deklarowało natomiast – 34,3% i 33,9% badanych.

Dla porównania rynek bankowy osiąga wyższe wskaźniki. Dużym zaufaniem darzyło go 4,7%, umiarkowanym – 33,4% ankietowanych. Brak zaufania deklarowało 28,3% badanych.

W ślad za ograniczonym zaufaniem podąża niska skłonność do ubezpieczania się. Takie wnioski płyną z jednego z badań CBOS. Wynika z niego, że spośród wszystkich zdarzeń losowych, ankietowani najczęściej obawiają się wypadków drogowych, a w znacznie mniejszym stopniu np. pożarów, porażeń prądem czy zatruć pokarmowych.

 

Odpowiedzi respondentów CBOS na pytanie, w jakim stopniu odczuwają niepokój, obawę przed zdarzeniami losowymi:

  1. wypadki samochodowe (jako użytkownik lub pieszy) – 81%,
  2. pożar – 61%,
  3. porażenie prądem – 49%,
  4. porażenie piorunem – 47%,
  5. utonięcie – 44%,
  6. kontakt z jadowitym zwierzęciem – 40%,
  7. zatrucie pokarmowe – 35%,
  8. wypadki kolejowe (jako pasażer/ka) – 32%,
  9. zabójstwo – 31%, 

 

Warto zwrócić uwagę, że w Polsce dochodzi do 35 tys. wypadków drogowych i aż 145 tys. pożarów. Tymczasem Polacy bardziej obawiają się wypadku niż pożaru. Wpływa to na ograniczoną skłonność do ubezpieczenia domów i mieszkań.

 

Ubezpieczenia pierwszego rzędu

Tymczasem ubezpieczenia mają służyć zabezpieczeniu naszych najważniejszych potrzeb. Wśród nich kluczowe znaczenie ma zabezpieczenie życia i przyszłości. I to zarówno przyszłości nas samych, jak i naszych bliskich. Aby się dobrze przygotować na nie dające się przewidzieć zdarzenia, warto wziąć pod uwagę polisę na życie.

W drugiej kolejności powinniśmy zadbać o zdrowie. Jeśli zajdzie konieczność jego naprawy będziemy musieli się liczyć z wydatkami. W zminimalizowaniu ich skutków dla naszego portfela także pomoże polisa.

Dobre ubezpieczenie zdrowotne to wydatek już od 50 zł miesięcznie. Jednak komfort z jego posiadania jest nie do przecenienia. Standardy obowiązujące w klinikach medycznych świadczących usług w ramach polisy są bardzo wysokie. Co ważniejsze, nie ma tam kolejek takich, jak w państwowej służbie zdrowia.

Równie ważny jest dach nas głową. Mieszkania i domy również powinniśmy ubezpieczać w pierwszej kolejności. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że Polacy ubezpieczają ok. 2/3 posiadanych nieruchomości mieszkaniowych.

Jeszcze kilka lat temu wykupionych polis mieszkaniowych było zdecydowanie mniej. Jednak boom na kredyty hipoteczne i włączanie do nich przez banki ubezpieczeń kredytowanych nieruchomości spowodowały znaczną poprawię na tym polu.

Ubezpieczenia mieszkań nie są przy tym drogie. Średnio na ten cel Polacy przeznaczają ok. 120 zł rocznie. Można je kupić już od 90 zł za rok.

Dopiero wówczas powinniśmy myśleć o samochodzie, którego posiadanie na tle życia, zdrowia i dachu nad głową stanowi potrzebę drugiego rzędu.

 

Choć dane dotyczące ubezpieczeń wskazują, że przedmiotem największej troski Polaków są ich samochody, co potwierdza fakt, że to właśnie pojazdy ubezpieczamy najczęściej, jednak oczywistym jest, iż obraz wynikający z tych danych jest zniekształcony przez obowiązkowość polis OC w odniesieniu do posiadaczy aut i motocykli. Polacy powinni więcej wagi przywiązywać do zabezpieczenia przyszłości własnej i swoich najbliższych, a w następnej kolejności chronić swój dach nad głową. I te aspekty powinniśmy ubezpieczać w pierwszej kolejności.